Buba i jej maleńki świat – sesja noworodkowa Kraków

W pewien niezwykle słoneczny wiosenny poranek miałam ogromną przyjemność odwiedzić przepiękną Okruszynę i jej uroczą rodzinkę, której to miałam przez chwilę potowarzyszyć, aby móc zapisać w kadrach choć odrobinę z całej tej pozytywnej ferii uczuć i emocji, które między nimi panują, ale również, aby sfotografować piękno tej maleńkiej istotki, która przecież nie tak dawno pojawiła się na świecie.

Zaraz po krótkim zapoznaniu, z głową pełną pomysłów i ‚zarażona’ niejako pozytywną energią unoszącą się w powietrzu, rozpoczęłam krok po kroku realizację swoich sesyjnych zamierzeń, pozostawiając jednak miejsce na najważniejszy punkt programu i jednocześnie element, bez którego wszystkie moje fotograficzne działania nie miałyby sensu – nutkę spontaniczności. Jak pewnie zaraz zauważycie, o ten element nie było trudno w przypadku tej rodzinki, poczynając od najmłodszej członkini, a na głowie rodziny kończąc. Moja najmniejsza modelka – Marcelinka, pomimo swego młodego wieku, ewidentnie dała nam odczuć, że kobieta zmienną jest, pozwalając mi uchwycić zarówno momenty, kiedy wpatrywała się w nas swoimi pięknymi ogromnymi oczyskami, jak również chwile, kiedy ‚zmęczona’ sesją słodko zasypiała. Bardzo się cieszę, że – ku namowie rodziców – nie poprzestaliśmy tylko na ‚śpiących’ ujęciach Marcysi, bo dzięki temu sesja jest dużo bardziej różnorodna, a ja uchwyciłam nie tylko piękne granatowe oczyska Buby (tak pieszczotliwie nazywają Marcysię rodzice), ale również serię jej niezapomnianych minek. Muszę tutaj przyznać, że Marcysia okazała się modelką idealną – pomimo, że skończyła już miesiąc (a jak wiadomo, dzieci w tym wieku nie są już tak chętne do pozowania, jak np. 2-tygodniowe maluchy), to i tak uraczyła nas swoją cierpliwością i pozwoliła na wykonanie wielu różnorodnych kadrów. Na ogromną pochwałę zasługuje również starszy brat Buby – Nikoś – w trakcie sesji cierpliwie czekał na swoją kolej przed obiektywem, a w przerwach między-zdjęciowych czule głaskał siostrzyczkę i całował jej maleńkie stópki. Jednym słowem – rodzinka na medal!

Korzystając z okazji, bardzo dziękuję rodzicom za zaufanie, a całej rodzince za przemiłą atmosferę, wspólnie spędzony czas i możliwość utrwalenia tylu wspaniałych chwil i emocji. Mam nadzieję, że będzie to dla Was miła pamiątka na długie lata!

PS. We wpisie tradycyjnie zamieszczam ‚garstkę’ ujęć z sesji, ale jeśli chcecie zobaczyć więcej kadrów, zapraszam do obejrzenia multimedialnej prezentacji zdjęć znajdującej się na samym końcu tego wpisu.
fotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portret czarno-białyfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portret czarno-białyfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, portretfotografia noworodkowa, fotografia detalufotografia noworodkowa, fotografia detalufotografia noworodkowa, portretfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portretfotografia dziecięca, portretfotografia dziecięca, portretfotografia dziecięca, portretfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portretfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portretfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portretfotografia rodzinna, fotografia noworodkowa, portret czarno-biały

Powrót na górę Kontakt